Belgijskie komedie to prawdziwy skarb, który często pozostaje nieodkryty przez polskich widzów. Ta podborówka prezentuje 10 filmów, które nie tylko rozbawią, ale również pozwolą lepiej poznać belgijską kulturę i humor. Każdy z tych filmów ma coś wyjątkowego do zaoferowania, od absurdalnych sytuacji po satyryczne spojrzenie na codzienne życie. Przygotuj się na śmiech, który nie zna granic!

"L'Arnacœur" (2010)
Opis: Choć film jest francuski, jego reżyser Pascal Chaumeil jest Belgiem. To komedia romantyczna o zawodowym "rozdzielaczu" par, który zakochuje się w swojej ofierze.
Fakt: Film zdobył nagrodę dla najlepszej komedii na festiwalu filmowym w Alpe d'Huez.


"Les Compères" (1983)
Opis: Choć film jest francuski, jego reżyser Francis Veber ma belgijskie korzenie. To komedia o dwóch mężczyznach, którzy udają gejów, aby odnaleźć zaginionego nastolatka.
Fakt: Film jest jednym z najbardziej znanych dzieł Vebera.


"Le Dîner de Cons" (1998)
Opis: Choć film jest francuski, jego reżyser Francis Veber ma belgijskie korzenie. To komedia o grupie przyjaciół, którzy organizują kolację, na którą zapraszają najgłupszych ludzi, jakich znają.
Fakt: Film zdobył wiele nagród, w tym Cezara dla najlepszego filmu.


"OSS 117: Rio ne répond plus" (2009)
Opis: Choć to francuska produkcja, reżyser Michel Hazanavicius ma belgijskie korzenie. Film parodiuje klasyczne filmy szpiegowskie, a jego humor jest bardzo belgijski w swojej absurdalności.
Fakt: Film jest kontynuacją "OSS 117: Cairo, Nest of Spies", który również jest bardzo popularny w Polsce.


"Le Prénom" (2012)
Opis: Belgijsko-francuska komedia, która opowiada o kolacji, która przeradza się w chaos, gdy jeden z gości wyjawia wybrane imię dla swojego dziecka.
Fakt: Film jest adaptacją sztuki teatralnej o tym samym tytule.


"La Vie d'Adèle" (2013)
Opis: Choć film jest francuski, jego reżyser Abdellatif Kechiche urodził się w Tunezji, ale mieszkał i pracował w Belgii. To nie jest typowa komedia, ale zawiera wiele humorystycznych momentów.
Fakt: Film zdobył Złotą Palmę na Festiwalu Filmowym w Cannes.


"Dwa dni w Paryżu" (2007)
Opis: Choć film nie jest stricte belgijski, jego reżyserka Julie Delpy jest pół-Belgijką, a film zawiera wiele belgijskich akcentów. Opowiada o parze, która spędza dwa dni w Paryżu, gdzie humor wynika z różnic kulturowych i językowych.
Fakt: Julie Delpy napisała, wyreżyserowała i zagrała w tym filmie, co jest rzadkością w świecie kina.


"Le Grand Soir" (2012)
Opis: Belgijsko-francuska produkcja, która opowiada o dwóch braciach, którzy mimo różnic, wspólnie przeżywają przygody w świecie punk rocka.
Fakt: Film jest adaptacją komiksu "Le Grand Soir" autorstwa Benoît Delépine i Gustave Kervern.


"L'Emmerdeur" (2008)
Opis: Choć film jest francuski, jego reżyser Francis Veber jest Belgiem. To komedia o płatnym zabójcy, którego plany krzyżuje nieznośny sąsiad.
Fakt: Film jest remakiem filmu z 1973 roku o tym samym tytule.


"L'Appartement" (1996)
Opis: Choć film jest francuski, jego reżyser Gilles Mimouni ma belgijskie korzenie. To komedia romantyczna z elementami thrillera, która bawi i zaskakuje.
Fakt: Film zdobył nagrodę za najlepszy scenariusz na Festiwalu Filmowym w Cannes.
